Było ich 16, został jeden. Mamy nowego selekcjonera siatkarzy!

04:42, 06.01.2017 | artykuł promocyjny
REKLAMA

fot. Sportowy Ring

Saga związana z wyborem nowego selekcjonera siatkarskiej reprezentacji Polski trwała niemal dwa miesiące i momentami przypominała latynoską telenowelę. Wszystkie jej elementy – od zwolnienia Stephana Antigi, poprzez nabór wniosków, aż po ostateczny wybór tego jedynego, były szeroko komentowane w telewizji, gdzie w newsach pojawiali się kolejni działacze PZPS. Tuż przed świętami poznaliśmy jednak nazwisko nowego trenera Biało-Czerwonych – to Włoch Ferdinando De Giorgi, znany już kibicom nad Wisłą. Czy nominowanie go na to stanowisko było optymalnym rozwiązaniem?

Antiga zawiódł

Francuski duet Stephane Antiga i Philippe Blain był bardzo szanowany w naszym kraju. Połączenie młodości, werwy, umiejętności dotarcia do zawodników z dużym doświadczeniem przyniosło nam w 2014 roku tytuł mistrzów świata. Wówczas wydawało się, że mamy kadrę i trenera na lata – młody Antiga, który jeszcze całkiem niedawno był zawodnikiem klasy światowej i kończył swoją karierę w Polsce, wydawał się być idealnie przygotowany do roli selekcjonera reprezentacji Polski. Doskonale znał naszych graczy, potrafił utrzymywać z nimi odpowiedni kontakt, a na dodatek był dopiero na początku swojej kariery trenerskiej, więc o wypaleniu zawodowym nie mogło być mowy. Niestety, dwa kolejne lata po wywalczeniu wielkiego sukcesu nie były już takie udane. Mimo, że Francuz starał się nieco odmłodzić kadrę i śmiało sięgał po takich graczy jak Karol Kłos czy Mateusz Bieniek, kolejne rozgrywki Polacy kończyli dużo poniżej swoich możliwości (najlepszy wynik – 3 miejsce w Pucharze Świata, które przez pechowy zbieg okoliczności i tak nie dało wówczas awansu na igrzyska). Czarę goryczy przelały Igrzyska Olimpijskie w Rio de Janeiro, które ukończyliśmy na ćwierćfinale, gdzie gładko przegraliśmy z USA. Już przed imprezą do mediów przeciekały informacje jakoby atmosfera w kadrze nie była najlepsza – starsi zawodnicy mieli zarzucać Antidze niską jakość treningów. PZPS długo zastanawiał się czy zwolnić Francuza, ponoć bronił go sam prezes związku – Jacek Kasprzyk. Po jego stronie stało też wielu kibiców. Ostatecznie przeważyła jednak opinia, że kadrze przyda się wstrząs i w październiku 2016 roku zdecydowano o zwolnieniu Antigi.

Sagę czas zacząć

Od razu zaczęły się spekulacje, kto mógłby objąć stery po Antidze. W mediach przewijały się różne nazwiska – od całkiem prawdopodobnych (Radostin Stojczew), poprzez wątpliwe (polscy szkoleniowcy), na całkiem niemożliwych kończąc (Władimir Alekno).

Pierwsza shortlista pojawiła się początkiem listopada – na niej widniało aż 16 nazwisk. Od początku PZPS dokonywał wyboru w blasku fleszy – kolejne wywiady i materiały wideo poddawały pod wątpliwość czy mamy do czynienia z poważną decyzją jednego z najważniejszych sportowych związków w Polsce czy z programem promującym nowych celebrytów. Włodarze PZPS z chęcią dyskutowali o potencjalnych kandydatach, a dziennikarze wyciągali na światło dzienne kolejne szczegóły kuluarowych rozmów. Podobno sytuacja ta niezbyt spodobała się niektórym kandydatom…

Na początku grudnia już wiedzieliśmy, że w grze zostało tylko trzech trenerów – Włosi Mauro Berutto i Ferdinando De Giorgi oraz Bułgar Radostin Stojczew. Ten ostatni wydawał się być nieznacznym faworytem zarówno dziennikarzy, jak i kibiców, którzy domagali się podjęcia jak najszybszej decyzji. PZPS poinformował, że ci trzej fachowcy otrzymali wstępne propozycje umów i muszą się do nich ustosunkować. Związek brał w tym wypadku pod uwagę szereg czynników, takich jak to, czy kandydat jest skłonny złożyć swój sztab szkoleniowy z Polaków czy jaką ma wizję funkcjonowania zespołu.

Ostateczna decyzja zapadła na posiedzeniu związku 20 grudnia – nowym selekcjonerem polskich siatkarzy został Ferdinando De Giorgi. Były znakomity siatkarz ostatnie dwa lata swojej trenerskiej kariery spędził z Polsce – z sukcesem prowadził ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Wcześniej pracował we Włoszech i Rosji. Miejmy nadzieję, że doświadczenie zdobyte w trzech silnych ligach zaprocentuje w pracy z reprezentacją i niebawem powróci ona tam, gdzie jej miejsce – na podium ważnej imprezy siatkarskiej.

Artykuł został napisany we współpracy z portalem Sportowy Ring

(artykuł promocyjny)

ZOBACZ TAKŻE
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy do artykułu, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© e-krajna.pl | Prawa zastrzeżone | 2017