Zamknij
REKLAMA

Msza święta w intencji ofiar niemieckiego obozu w Karolewie

16:18, 12.09.2018 | Katarzyna Włodarczak - UM Więcbork
REKLAMA
Skomentuj
Msza święta w intencji ofiar niemieckiego obozu w Karolewie - fot. Ewa Szydeł

O bezmiarze ludobójstwa świadczy ilość grobów. O bezmiarze okrucieństwa – ilość rozpoznanych ofiar... Msza św. odprawiona w niedzielę (9 września 2018 r.) w kaplicy w Karolewie zgromadziła dawno niespotykaną liczbę osób, które przyszły, aby oddać hołd mieszkańcom Więcborka i okolic, bestialsko pomordowanym jesienią 1939 r. Żyli i żyć będą, jak mówi inskrypcja na froncie kaplicy, a pamięć o ofiarach niemieckiego obozu koncentracyjnego w Karolewie się nie zaciera i wciąż ma dla nas ogromne znaczenie.

We mszy świętej, której przewodniczył proboszcz parafii pw. św. Jakuba Apostoła w Wielowiczu ks. Janusz Dróżkowski, udział wzięły Poczty Sztandarowe, władze samorządowe, przedstawiciele licznych organizacji oraz klasa mundurowa Liceum Ogólnokształcącego w Więcborku. Burmistrz Więcborka Waldemar Kuszewski wygłosił okolicznościowe przemówienie, a także złożono kwiaty pod tablicami upamiętniającymi zamordowanych w, jednym z pierwszych na ziemiach polskich, niemieckim obozie koncentracyjnym.

Dzieje tego obozu to przerażająca lekcja historii, o której w ostatnim roku mogło usłyszeć znacznie więcej osób. Dla lokalnych mieszkańców, członków rodzin pomordowanych, sąsiadów pamięć o tych wydarzeniach jest wciąż żywa i kultywowana. Wiele na ten temat pisał przed laty w swoich nieocenionych publikacjach profesor Włodzimierz Jastrzębski, lecz dzięki najnowszej publikacji dr Izabeli Mazanowskiej "Karolewo 1939. Zbrodnie w obozie Selbstschutz Westpreussen" wiele osób na nowo odkryło to miejsce i może poznać jego historię. Na premierę filmu "Karolewo 1939", która odbędzie się już 20 września br., czekamy wszyscy. Jest to bowiem pierwszy film dokumentalny, który opowiada o bestialstwie popełnionym na mieszkańcach naszego regionu przez członków paramilitarnej zbrodniczej organizacji Selbstschutz Westpreussen. Jak słusznie zauważył ks. Janusz Dróżkowski, najbardziej wstrząsające było to, że jeszcze kilka dni przed okrutnym katowaniem i masowymi egzekucjami Polacy i Niemcy byli sąsiadami – razem spędzali czas, bawili się, chodzili na kawę... Wojna nagle, z niewysłowioną siłą, wyzwoliła u niemieckich mieszkańców Więcborka i okolicznych wsi postawę zezwierzęcenia, której w żaden sposób nie można wyjaśnić. Trudno również wyjaśnić fakt, że nikt z oprawców obozu w Karolewie nie odpowiedział za swoje zbrodnie. Każda zatem rocznica powstania obozu jest głośnym krzykiem mieszkańców naszej Małej Ojczyzny przeciwko barbarzyństwu wojny.

W bieżącym roku Kaplica w Karolewie przeszła gruntowny remont, który możliwy był dzięki pozyskaniu przez Gminę Więcbork (sprawującą opiekę nad tym miejscem) środków finansowych z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Po mszy św. wszyscy zebrani mogli obejrzeć wystawę "Karolewo 1939 – PAMIĘTAMY" zorganizowaną przez Miejsko-Gminną Bibliotekę Publiczną w Więcborku przy wsparciu merytorycznym Delegatury Instytutu Pamięci Narodowej w Bydgoszczy.

Na kilkunastu planszach przedstawiono materiały ikonograficzne, zgromadzone przez Instytut Pamięci Narodowej, Unisławskie Towarzystwo Historyczne oraz Miejsko-Gminną Bibliotekę Publiczną. Wystawa wzbudziła ogromne zainteresowanie przybyłych osób, wzruszenie członków rodzin, kiedy wśród przedstawionych fotografii odnajdowali swoich przodków.

Należy również zwrócić uwagę na edukacyjną wartość zarówno tej wystawy, jak i całej uroczystości, dzięki której młode pokolenia mają okazję poznać dramatyczne dzieje najbliższych, swoich rodzinnych stron i uświadomić sobie, że katowani i rozstrzelani ginęli tylko dlatego, że byli Polakami. "Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy!"

źródło: UM Więcbork

(Katarzyna Włodarczak - UM Więcbork)
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© e-krajna.pl | Prawa zastrzeżone