REKLAMA

Nawigacja GPS wyprowadziła go "w pole"

16:01, 10.01.2017 | źródło: KPP Złotów
REKLAMA
Skomentuj
fot. Paweł Szydeł

O dużym szczęściu może mówić mieszkaniec Osieka nad Notecią, który w minioną niedzielę podróżując swoim samochodem do miejscowości Radawnica, dzięki bezkrytycznej wierze we wskazania nawigacji GPS "wylądował" w środku kompleksu leśnego w okolicach miejscowości Podgaje. Zrozpaczonego mężczyznę oraz jego unieruchomiony w zaspie śnieżnej samochód po kilkugodzinnych poszukiwaniach odnaleźli złotowscy policjanci - informuje sierż. sztab. Maciej Forecki z KPP w Złotowie.

Około godziny trzeciej w nocy dyżurny złotowskiej komendy otrzymał usłyszał w słuchawce telefonu alarmowego głos zdesperowanego mieszkańca Osieka nad Notecią, który wybrał się w podróż do miejscowości Radawnica swoim samochodem marki Opel. Mężczyzna kierując się wskazaniami zainstalowanej na smartfonie nawigacji GPS uparcie podążał drogą, która była wytyczana przez urządzenie. Po kilkudziesięciu minutach jazdy mężczyzna skrupulatnie stosując się do wskazań GPS wjechał do lasu i podążając leśnymi duktami zakopała się w zaspie śnieżnej w okolicach miejscowości Podgaje. 

Powagi sytuacji dodawał fakt, iż na zewnątrz panował kilkunastostopniowy mróz. Natychmiast do akcji skierowano służby ratownicze i poszukiwawcze, które zostały zadysponowane z pobliskiego Komisariatu Policji w Okonku i Jastrowiu. 

Dyżurny, który odebrał telefon poprosił mężczyznę, aby pozostał w swoim samochodzie i postarał się przekazać informacje o znajdujących się w jego pobliżu charakterystycznych miejscach. Do działań włączyli się również funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Złotowie, którzy wykorzystując samochód terenowy Isuzu penetrowali tereny kompleksów leśnych. 

Krótko przed godziną 6:00 "terenowy patrol" odnalazł wystraszonego mężczyznę. 24-latek na widok policjantów był bardzo szczęśliwy i dziękował funkcjonariuszom za to, że udało im się go odnaleźć. Policjanci pomogli kierowcy wyciągnąć unieruchomione w zaspie śnieżnej auto. Na szczęście mężczyźnie nic się nie stało, a mieszkaniec Osieka Nad Notecią opuścił teren kompleksów leśnych w asyście policyjnego radiowozu. Z pewnością zapamięta tę niebezpieczną lekcję i już nigdy więcej nie zawierzy ślepo we wskazania nawigacji GPS, które ma stanowić pomoc dla kierowcy w znalezieniu drogi, a nie go całkowicie zastępować.

(źródło: KPP Złotów)
REKLAMA

Komentarze (2)

mateuszzzmateuszzz

0 0

Mialem podobnie z kolega :D Wracalismy wczoraj ze Zlotowa do Wyrzyska. Kolega zapomnial wylaczyc w GPSie funkcje drogi nieutwardzone(!). Okolo 20km jechalismy nieutwardzonymi i jakimis polnymi drogami z dziurami masakra. Na szczescie udalo sie nam dojechac do normalnej drogi pare km przed Wyrzyskiem. 18:26, 10.01.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

beznawigacjibeznawigacji

0 0

nie myślący kierowcy tak mają, wystarczy zwykła turystyczna mapa a nie ślepa wiara lewą nawigację 21:00, 10.01.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© e-krajna.pl | Prawa zastrzeżone | 2017