Zamknij
REKLAMA

Nie tylko jeziora

12:37, 12.11.2019 | artykuł sponsorowany
Skomentuj
Nie tylko jeziora - fot. partnera

Na pewno sporej grupie turystów, a może nawet większości z nich, Mazury kojarzą się głównie z Wielkimi Jeziorami. Kilka lat temu okrzyknięto tę krainę cudem natury. Warto jest się jednak rozejrzeć po innych częściach tego regionu. Między innymi po wschodniej części Mazur, gdzie znajdują się również jeziora, tyle że mniejsze, bardzo często rynnowe, będące efektem działalności lodowca.

Tatarska Góra

Północno-wschodnią część Mazur wraz z częścią zachodniej Suwalszczyzny pokrywają Szeskie Wzgórza. Ich najwyższy szczyt - Szeska Góra - ma 309 m n.p.m. Do atrakcji cieszących się coraz większym zainteresowaniem należy Tatarska Góra, niższa tylko o metr od Szeskiej Góry. Jest to jednocześnie rezerwat.

Co zadecydowało tym, że utworzono w tym miejscu obszar chroniony? Tatarska Góra jest absolutnym ewenementem za sprawą kilku osobliwości. Główną atrakcją jest niewielkie jeziorko znajdujące się w zagłębieniu jej szczytu, natomiast dokoła jeziorka rosną karłowate drzewa przypominające roślinność tundrową.

Góra ma zalesione zbocza, a u jej podnóża, od strony południowej znajduje się jedna z największych w Polsce hodowli dzikich zwierząt - tak zwane "Bezkrwawe safari", udostępniane turystom. Są tu zwierzęta jeleniowate, strusie, zebry, nawet wielbłąd i egzotyczne ptactwo. Właściciel wykorzystał szansę jaką dała możliwość inwestowania w ziemię. Nadal na tym terenie istnieją możliwości inwestowania w podobne przedsięwzięcia.

Nieduże, ale urokliwe

Jeszcze bardziej na wschód od Tatarskiej Góry natrafimy na kilka innych atrakcji. Oczywiście do największych, i to znanych już nie tylko polskim turystom, należą, najwyższe w Polsce, zabytkowe mosty w Stańczykach. Udając się w tamte strony warto zwrócić uwagę nieduże jeziora rynnowe. Obok niektórych z nich znajdują się plaże i tereny rekreacyjne. Natrafimy też na ogłoszenia o sprzedaży działek przyjeziornych, na przykład w okolicy Jeziora Czarnego przy miejscowościach - Pluszkiejmy i Czarne.

Po drodze trudno jest nie zauważyć kolejnej atrakcji. Jest to tak zwany "Szlak połamanych semaforów", czyli pozostałości po dawnej linii kolejowej wraz z zabytkowymi mostami i zabytkami. Część szlaku wiedzie wzdłuż Puszczy Rominckiej, która na przełomie dwóch ubiegłych wieków była rewirem łowieckim cesarza Wilhelma II.

Turyści zwykle poszukują w puszczy głazów z napisami upamiętniających największe jelenie upolowane przez cesarza. Puszcza przedzielona jest granicą z obwodem kaliningradzkim FR i po obu jej stronach znajduje się kilkanaście takich kamieni.

Wschodnie Mazury przyciągają coraz bardziej - nie tylko turystów, ale również inwestujących w ziemię.

REKLAMA
()
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© e-krajna.pl | Prawa zastrzeżone