Do dramatycznego zdarzenia doszło wczoraj w miejscowości Jarantowice (powiat radziejowski). W wyniku uderzenia busa w tył Ursusa, ciągnik rolniczy został niemal całkowicie zniszczony. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie - informuje asirant sztabowy Marcin Krasucki - oficer prasowy KPP Radziejów. W środę, 18 marca, około godziny 13:55 na drodze krajowej nr 62 w województwie kujawsko-pomorskim o mało nie doszło do tragedii. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o zderzeniu dwóch pojazdów w miejscowości Jarantowice. Ursus w kawałkach Z ustaleń pracujących na miejscu policjantów wynika, że 45-letni kierowca dostawczego Renault nie zachował bezpiecznej odległości od poprzedzającego go pojazdu. W efekcie z dużą siłą uderzył w tył ciągnika rolniczego marki Ursus. Siła uderzenia była tak ogromna, że maszyna rolnicza rozpadła się na części. Kierowca w szpitalu 27-letni traktorzysta może mówić o ogromnym szczęściu – mimo że pojazd uległ niemal całkowitej destrukcji, on sam przeżył. Mężczyzna został przetransportowany do szpitala na szczegółowe badania. Funkcjonariusze potwierdzili, że obaj uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi. Sprawa trafi do sądu Mundurowi nie mieli wątpliwości co do winy kierującego busem. Ze względu na skalę zniszczeń i charakter zdarzenia, policjanci zrezygnowali z ukarania 45-latka mandatem karnym. Zamiast tego sporządzono wniosek o ukaranie do sądu, który zadecyduje o ostatecznej karze dla sprawcy kolizji. Źródło: KWP Bydgoszczy
2026-03-19 17:14:00