Zamknij

Umowa UE-Mercosur prawie przyjęta; Polska była przeciw, w kraju protest rolników

PAP 16:38, 09.01.2026 Aktualizacja: 16:44, 09.01.2026
Skomentuj Umowa UE-Mercosur prawie przyjęta; Polska była przeciw, w kraju protest rolników Umowa UE-Mercosur prawie przyjęta; Polska była przeciw, w kraju protest rolników

Państwa UE w głosowaniu ambasadorów państw członkowskich zgodziły się w piątek na zawarcie umowy handlowej z blokiem państw Ameryki Południowej Mercosurem. Przyjęto też wzmocnioną klauzulę ochronną do umowy. Negocjowane od 25 lat porozumienie z Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem wprowadzi preferencje celne dla niektórych produktów rolnych. W zamian rynki tych państw otworzą się na towary przemysłowe UE. Komisja Europejska ocenia, że w ostatecznym rozrachunku umowa dla Unii będzie korzystna.

Przeciwko głosowały: Polska, Francja, Irlandia, Węgry i Austria, a Belgia wstrzymała się od głosu. Umowa zostanie ostatecznie zatwierdzona jeszcze w piątek w procedurze pisemnej, w której poszczególne rządy potwierdzą swoje stanowiska. Decydujące dla wyniku było poparcie umowy przez Włochy, a szef dyplomacji tego kraju Antonio Tajani stwierdził, że dla Włoch umowa w obecnie przyjętej formie jest korzystna. Do jej ostatecznego podpisania prawdopodobnie dojdzie w Paragwaju w najbliższy poniedziałek.

Tymczasem we Włoszech i we Francji trwają protesty rolników. Także w Warszawie w piątek rozpoczął się protest zorganizowany przez Oddolny Ogólnopolski Protest Rolników. Protestujący rolnicy zebrali się na Placu Defilad, skąd udali się pod Sejm, a następnie pod Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. Uczestnicy protestu zarzucają rządzącym, że nie zdołali zmontować w UE mniejszości blokującej zawarcie umowy. Jak twierdzą organizacje rolnicze, umowa z Mercosurem wystawia rolników na nierówną konkurencję z producentami rolnymi z krajów Ameryki Południowej.

Przedstawiciele rolników spotkali się z prezydentem Karolem Nawrockim. Po spotkaniu rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz stwierdził, że prezydent Nawrocki robił wszystko, żeby umowa z Mercosurem nie została podpisana, a w obecnej sytuacji rząd powinien pokazać dokumenty kierowane do instytucji europejskich i krajów UE z polskim stanowiskiem wobec umowy. Według niego jeszcze do 12 stycznia jest czas na zablokowanie układu.

Rząd także sprzeciwia się umowie, zarzucając jednocześnie poprzednikom, że to ich działania doprowadziły do obecnej sytuacji. Premier Donald Tusk, odnosząc się do rolniczego protestu, stwierdził, że „trudno protestować przeciwko rządowi, który w sprawie Mercosur ma dokładnie takie samo stanowisko jak protestujący”. Jak dodał, to stanowisko Włoch zdecydowało o tym, że nie zablokowano umowy.

– Przypominam, że ktoś powoływał się na przyjaźń z panią premier Meloni i zobowiązał się do przekonania jej do zmiany zdania – zauważył, odnosząc się do wcześniejszych słów prezydenta Nawrockiego. Premier dodał, że rząd będzie pracować nad rozporządzeniem, które umożliwi blokowanie dostępu do polskiego rynku żywności, która nie spełni określonych wymagań. Również minister rolnictwa Stefan Krajewski przekonywał, że rząd jest z protestującymi rolnikami, deklarując, że zrobił wszystko, żeby umowę zablokować i robi to dalej. Zapowiedział m.in. próbę skierowania umowy z Mercosurem do TSUE.

Politycy opozycji oskarżenia kierują pod adresem rządzących. Według europosła PiS Bogdana Rzońcy polski rząd przez pół roku nie zbudował bloku państw, który byłby w stanie zablokować umowę i w ogóle nie chciał poruszać tego tematu. Poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek uważa jednak, że za „nieunikniony kryzys w Polsce” wiążący się z umową współodpowiedzialność ponosić będą zarówno obecny, jak i poprzedni rząd. (PAP)

wkr/ mmu/ mhr/

(PAP)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%