Zaczęło się od wręczenia "słodkości" i drobnych upominków dla dzieci biorących udział w letnich zajęciach w WDK, które to odbywały się dwa razy w tygodniu, w czwartki i piątki, pod "duchowym" przywództwem pani Haliny Kulczyńskiej. Przez okres dwóch miesięcy dzieci miały nie tylko zapewnioną opiekę w te dni, ale też brały aktywny udział zarówno w zajęciach na świeżym powietrzu, jak i w zajęciach świetlicowych.
Sprawdzianem tężyzny fizycznej dzieciaków było rozegranie dwóch meczy w piłkę nożną "Dzieciaki" kontra "Rodzice". Pierwszy mecz wygrali "Rodzice" wynikiem 8:6. Rewanż jednak wygrały "Dzieciaki" wynikiem 15:8. Na nic więc zdały się dryblingi Sołtysa wsi – Janusza Michelisa, czy kiwki członków Rady Sołeckiej – Krzysztofa Janika i Adama Luca. "Dzieciaki" udowodniły, że są po prostu lepsze, że o kondycji nie wspomnę.
Zwycięska drużyna została nagrodzona upominkami, po czym przystąpiono do rozgrywania kolejnych dyscyplin. Tym razem w konkursie rzutów piłką do kosza mistrzami okazali się najmłodsi i to oni pokonali dorosłych wynikiem 8:3.
Po tak dotkliwej porażce "Rodziców" wszyscy uczestnicy festynu zasiedli wokół ogniska do pieczenia kiełbasek. Tradycyjnie, jak przy okazji innych podobnych imprez, na biesiadujących czekał stół z wiejskim jadłem, wystawiony przez Zakłady Mięsne Henryka Stokłosy ze Śmiłowa. Kiedy dzieci poszły już spać, dorośli przy muzyce i grillu bawili się nadal do późnych godzin nocnych.
Marek Kąckowski
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu e-krajna.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz