Sława Tarkowska-Orzełek swoim wędrownym teatrem wprowadziła małego widza w świat dziś już prawie nikomu nieznany, świat przypominający jarmarczne teatrzyki sięgające korzeniami średniowiecza, a kto wie czy nie dalej w prehistorię. Zaprezentowała spektakl oparty na starych ludowych opowieściach, zachowanych gdzieś w pamięci najstarszych ludzi, może archiwach etnografów, a może całkowicie wymyślony przez siebie, świat podań, baśni, starych opowieści.
W spektaklu pełnym dźwięków, wydobywanych przez różnego rodzaju instrumenty perkusyjne, glinianego ptaszka, śpiew, deklamacje, kostiumy, figurki ludzi i zwierząt przedstawiła kilka opowieści, które przeniosły widza w dawne, być może nawet prasłowiańskie widzenie świata.
W jej niezwykle ekspresyjnym przedstawieniu z zainteresowaniem uczestniczyła całkiem spora, jak na warunki pogodowe, grupa dzieci z mamami i babciami. Bardzo szybko udało się jej nawiązać dialog z małymi widzami, którzy żywo reagowali na różne sceny. Na koniec poprowadziła warsztaty wykonywania prostych lalek zwanych motankami.
Spektakl pokazał jak ważne jest przypomnienie starej ludowej tradycji i kontakt z żywym słowem i interakcja widza z aktorem, którego nie zastąpią gry komputerowe i programy telewizyjne.
Andrzej Ossowski
0 0
To ja rozumiem,że była to wspaniała i niezwykła impreza dla dzieci.Zainteresowanie dzieci teatrzykiem było przeogromne co widać na załączonych zdjęciach.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu e-krajna.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz