Niemcy utworzyli obóz złożony z dwudziestu drewnianych baraków, przez który przeszło ok. 25 tysięcy osób. Pierwsze polskie rodziny zwożono tu z Pomorza, Okręgu Gdańskiego oraz z innych obszarów Polski. Obóz został oswobodzony 21 stycznia 1945 r. Obecnie w tym miejscu funkcjonuje zakład karny.
Kolejnym punktem wycieczki były odwiedziny Muzeum Ziemi Krajeńskiej w Nakle nad Notecią, które mieści się w odrestaurowanym spichlerzu (spichlerz pochodzi z końca XIX w. i zbudowany został w charakterystycznej technice szkieletowej tzw. "pruski mur") ze spadzistym dachem krytym dachówką oraz z oknami zabezpieczonymi drewnianymi okiennicami. Budynek zaadaptowano na potrzeby muzeum po rekonstrukcji w 1990 roku. Na parterze oraz na pierwszym piętrze prezentowane są wystawy czasowe, drugie piętro zajmuje ekspozycja stała z zabytkami archeologicznymi, historycznymi i etnograficznymi, które muzeum pozyskuje od początku swego istnienia.
Następnie, seniorzy udali się na rejs po Noteci statkiem Władysław Łokietek.
Wyjazd był elementem projektu pn. „Na nowo odkrywamy co bardzo dobrze znamy – II edycja” realizowanego przez Stowarzyszenie Aktywnych Społecznie w Więcborku wraz z czterem partnerami.
Partnerami projektu, są:
1. Miejsko-Gminnym Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Więcborku;
2. Miejsko-Gminnym Ośrodkiem Kultury w Więcborku;
3. Miejsko-Gminną Biblioteką Publiczną w Więcborku;
4. Gminna Rada Kół Gospodyń Wiejskich (wraz z KGW Sypniewo, Jastrzębiec, Nowy Dwór);
Projekt współfinansowany jest przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, w ramach Rządowego Programu na rzecz Aktywności Społecznej Osób Starszych na lata 2014-2020.
Patronat nad projektem objęła Posłanka na Sejm RP – Iwona Kozłowska.
0 0
Swego czasu miałem okazje na terenie Niemiec /Solingen /poznać obywatelkę Niemieć która była więźniem Potulic jako młoda dziewczyna .Teść mój jakże wspaniały człowiek również był więźniem tegoż obozu .Różnił ich czas .Teść był więźniem do roku 1945 kiedy to wywieziono Go w roku 1945 do Piły do budowy lotniska skąd uciekł i ukrywał się do przyjścia ,,wolności,, Owa Pani była więźniem w latach 1945-1947 czyli po zakończeniu wojny . Miałem możliwość porównać dwa zdawałoby się rożne losy i ich spotkanie z okrucieństwem wojny ,okrucieństwem Potulic.Tego nie da się powtórzyć jak chociażby rozmowy o miejscach gdzie są pochowane młode Niemki.Niemieckie dziewczyny nie posłuszne wówczas zarządzającym Potulicami wojskowym sowieckim .Czy to była swoista zemsta ??? nie mi to oceniać .
Nigdy więcej wojny . Nigdy więcej Potulic !!!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu e-krajna.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz