Warsztaty lepienia gliny, wielkie pranie,
biesiada po lutowsku, ręczny wyrób masła i sera, darcie pierza, zapomniane
obrzędy i zwyczaje dawnej wsi, wszystko to było udziałem zebranej publiczności.
Udział dzieci i młodzieży sprawił, że nasiona tradycji i zwyczajów polskiej wsi
zostały posiane. Jest zatem szansa, że będą pielęgnowane i nie tylko nie zaginą
ale i będą kultywowane.
Szatkowanie i pokaz kiszenia kapusty w
beczce, potrawy i placki przygotowane według babcinych przepisów, wspólne
śpiewanie i przepiękna jeszcze letnia pogoda sprawiły, że uczestnicy tych
spotkań mieli ucztę dla ducha i ciała.
W Komierowie, gdzie po latach odbudowywany
jest pałac Komierowskich, historię ich rodu przedstawił Jan Kowalczyk. Udział
bardzo wielu dorosłych mieszkańców oraz dzieci w strojach z tamtej epoki,
wspólny spacer do pałacu, łabędzie na stawach, prześliczne stare drzewa w parku
pamiętające czasy powozów zajeżdżających pod pałac oddały klimat tamtych czasów
i stały się prawdziwą atrakcją sobotniego popołudnia w Komierowie, które
zakończyło się wspólnym pieczeniem kiełbasy.
W Lutowie odbyła się biesiada, której
bohaterem stał się ziemniak. Od wystawy maszyn od haczki do kopaczki, której
ostatnim ogniwem był kombajn, poprzez zbieranie ziemniaków w piaskownicy,
obieranie ziemniaków na czas, po konsumpcję różnorakich ziemniaczanych potraw
np. plyndzy. Występy artystyczne, wokalne młodzieży oraz zespołów Lutowianie, i
Leśnej Cytry wraz z wspólnym biesiadowaniem były zwieńczeniem święta ziemniaka.
Wspaniały aktorsko program przygotowała
świetlica w Iłowie, zebranym licznie mieszkańcom i wielu gościom zaprezentowano
program „Wsi spokojna wsi wesoła”, który w świetny sposób oddał klimat starej
wiejskiej chaty z jej wyglądem, tradycjami, strojami i obrzędami. W programie
nie zabrakło przyśpiewek i tańców, było też pranie w balii, kiszenie kapusty i
robienie masła. Występ co chwilę przerywany był salwami śmiechu.
W podobnym klimacie odbył się program w
Wałdowie. W Piasecznie czytano utwory Marii Konopnickiej, które kiedyś przy
świecach bądź lampie naftowej były atrakcją długich jesienno zimowych
wieczorów. W Wysokiej dzieci przedstawiły historię Orła Białego, w Teklanowie
ręczny wyrób masła i sera, w Trzcianach opowieść o ziołach i wypiek chleba. W
Wiśniewce dzieci uczyły się kaligrafii a w Niechorzu wędrowały przez las w
poszukiwaniu ginących zawodów. Te i wiele innych ciekawych wydarzeń odbyło się
w tych dniach w 19 ośrodkach kultury na terenie Gminy Sępólno.
Dzisiejsza wieś bardzo szybko zmienia swoje
oblicze, dlatego tak ważne jest podtrzymywanie tradycji, obrzędów i zwyczajów.
Wielkie podziękowania należą się wszystkim osobom, które przygotowały w swoich
wiejskich ośrodkach kultury programy obchodów Europejskich Dni Dziedzictwa.
Organizacyjnie wszystko się udało jak nie było krowy, to przywieziono kozę, jak
nie było kozy to zorganizowano krowę z plastyku. Był pożyczony koń i uwiązana
gęś z kurą nawet kaczka dokonała żywota aby tradycja darcia pierza nie
zaginęła. Spontaniczność, autentyczne zaangażowanie i świetna zabawa, liczne uczestnictwo
mieszkańców i dzieci sprawiły, że poza doznaniami ziarno TRADYCJI zostało
posiane w młodym pokoleniu, a salwy śmiechu i brawa były najlepszą nagrodą dla
organizatorów.
Materiały
CKiS w Sępólnie Krajeńskim
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu e-krajna.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz