Zamknij
REKLAMA

Koncert Emilii Pawłowskiej z zespołem w Więcborku

21:49, 09.04.2022 | Ewa Szydeł
Skomentuj Koncert Emilii Pawłowskiej z zespołem w Więcborku - fot. Ewa Szydeł
REKLAMA

W końcu i Więcbork doczekał się promocji autorskiego albumu Emilii Pawłowskiej do tekstów Anny Szucy i Aliny Rzepeckiej "Niebo nad Jeziorem". W czwartek, 7 kwietnia 2022, na scenie Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury, wokalistka z Lubczy (gm. Więcbork) i towarzyszący jej muzycy wystąpili przed więcborską publicznością. Długo oczekiwany na tym podwórku koncert wybrzmiał i pozostawił w słuchaczach tęsknotę za kolejnymi takimi spotkaniami, kolejnymi spotkaniami z Emilią, z jej zespołem, z jej muzyką.

Rozpoczęła utworem czeskiego pieśniarza Karela Kryla "Bratříčku, zavírej vrátka" (Braciszku, zamknij bramę), pochodzącym z jego pierwszego albumu o tym samym tytule. Kryl wyraził w nim protest przeciw agresji Związku Radzieckiego na Czechosłowację w 1968 roku. Emilia zadedykowała ten utwór Ukrainie. 

Przypomniała następnie parę kompozycji z pierwszej nagranej przez siebie płyty "Czas nas uczy pogody", by ostatecznie przejść do tego, co zawarła w swym debiutanckim autorskim krążku. Ze sceny popłynęły piosenki, których na żywo nie miałam okazji usłyszeć i nie wszystkie dotąd znałam.

Wiele już razy słuchałam wykonań Emilii, byłam na paru jej recitalach, koncertach z innymi programami. I zdawać się mogło, że podczas tego czwartkowego znów ujrzę "starą", dobrą znajomą, posłucham pięknych melodii i tekstów w jej doskonałym wykonaniu. Jednak szybko zdałam sobie sprawę, że takiej Emilii Pawłowskiej jeszcze nie widziałam i nie słyszałam...

Emilia wiele razy powtarzała, że od lat drzemią w niej melodie, które tak bardzo chcą wyrwać się już z tego snu, chcą zacząć żyć swoim rytmem. Te melodie falowały w niej i nie dawały spokoju, budziły nieujarzmione emocje, którym trzeba było otworzyć furtkę do świata, do ludzi. A że, oprócz ogromnego talentu Bóg podarował jeszcze Emilii wielki upór, pracowitość i determinację, a także wsparcie najbliższych i przyjaciół, krajeńska wokalistka oprócz trzech wspaniałych synów wydała na świat czwarte dziecko, swoją autorską płytę "Niebo nad Jeziorem". W jej muzykę idealnie wpisały się słowa poetek, w których biją także krajeńskie serca, Anny Szucy i Aliny Rzepeckiej.

W czwartek, na scenie więcborskiego MGOKu zobaczyłam artystkę kompletną i szczęśliwą. Otwartą na świat i ludzi. Profesjonalną, wymagającą i poukładaną, współbrzmiącą z zespołem doskonałych instrumentalistów.  

Pawłowska nadal powtarza, że emocje ciągle nią targają i stres towarzyszący występom nie odpuszcza, ale to dobrze wróży... bo melodie, którym nadała ostateczny kształt i ubrała, wraz z towarzyszącymi jej muzykami, w zniewalające kreacje dźwięków, dają słuchaczom radość i niosą im wiele dobra. 

"Niebem nad Jeziorem" Emilia pokazała nam jaka jest. Dynamiczna i spokojna, nostalgiczna i zadziorna ale przede wszystkim szczęśliwa. Ten jej autoportret bardzo mi się podoba. 


Podczas czwartkowego koncertu w Więcborku, na scenie towarzyszyli Emilii znakomici muzycy:

Igor Nowicki - kierownictwo muzyczne, instrumenty klawiszowe  
Marcin Gawdzis - trąbka, flugelhorn 
Maciej Olesiński - gitary, banjo
Marcin Grabowski - gitary basowe
Alan Balcerowski - saksofony
Mateusz Krawczyk - perkusja
Klaudia Kaczyńska - chórki 
Mateusz Wiśniewski - chórki

Wśród publiczności gościła jedna z autorek tekstów do płyty "Niebo nad Jeziorem" Alina Rzepecka.
 

(Ewa Szydeł)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (1)

UżytkownikUżytkownik

Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.


REKLAMA
0%