Zamknij
REKLAMA

Gmina Więcbork zasługuje na więcej. Czas na odważne decyzje

21:24, 18.10.2018 | Materiał wyborczy KW Prawo i Sprawiedliwość
Materiał wyborczy KW Prawo i Sprawiedliwość

Z kandydatką Prawa i Sprawiedliwości na Burmistrza Więcborka Karoliną Pliszką rozmawia Paweł Szydeł

- Jest Pani osobą nową w lokalnej polityce. Co skłoniło Panią do kandydowania na urząd Burmistrza Więcborka?

- Od wielu lat obserwuję, jak nasze miasto i gmina popadają w coraz większą stagnację. Boli mnie, że potencjał naszego pięknego miasta jest niewykorzystany. Ludzie są sfrustrowani, bo ich oczekiwania nie są realizowane przez dekady. Bardzo wiele osób w moim wieku wyjechało z Gminy Więcbork i chociaż bardzo chcieliby wrócić, nie zrobią tego, dopóki coś się tutaj nie zmieni, dopóki nasza gmina nie stanie się miejscem dobrym do życia. Tymczasem kolejne ekipy, choć na początku wiele obiecują, nie wsłuchują się w potrzeby zwykłych ludzi. Zaraz po wyborach odcinają się od tych, którzy ich wybrali i zamiast działać dla dobra wspólnego, mają na uwadze jedynie dobro własne i interes własnego otoczenia. Tak nie może być. Dlatego kandyduję.

- Pani przeciwnicy mówią, że brak pani samorządowego doświadczenia.

- To nie do końca prawda. Działając jako związkowiec w nauczycielskiej Solidarności, nie raz miałam styczność z organami prowadzącymi szkoły, jakimi są jednostki samorządu terytorialnego. Przy okazji miałam możliwość poznać niektóre mechanizmy, jakie rządzą gminami i powiatami. Z drugiej strony, doświadczenie płynące z działalności w samorządzie czy pracy w urzędzie nie zawsze musi być atutem. Jeśli ktoś pracując w urzędzie nabył doświadczenie jak rozsprzedawać za bezcen wspólny majątek, jak na miliony zadłużać gminę czy powiat, jeśli doświadczył wszechobecnej niemożności, marazmu, pozorowania pracy, złego odnoszenia się do mieszkańców czy nepotyzmu, jeśli pracował w środowisku, gdzie panuje zgoda na nadużycia, to chyba lepiej, żeby jego miejsce zajął ktoś nieskażony tym wszystkim, ktoś z świeżym spojrzeniem.

- Startuje Pani z Komitetu Wyborczego Prawa i Sprawiedliwości. Dlaczego wybrała pani komitet partyjny, a nie na przykład własny lokalny komitet?

- W obecnych realiach start z komitetu Prawa i Sprawiedliwości daje największe szanse na skuteczną realizację programu zmierzającego do rozwoju naszej gminy. Pomijam już to, że każdy kto chce, powinien dostrzec, że od trzech lat, odkąd rządzi PiS, Polska rozwija się dynamicznie jak nigdy dotąd, a ludzie odzyskali należną im godność. Rząd Prawa i Sprawiedliwości jest pierwszym po 89 roku rządem, który realizuje obietnice wyborcze - obniżenie wieku emerytalnego, Program 500+, Program Mieszkanie+, darmowe leki dla seniorów, itd. Prawo i Sprawiedliwość wystawia listy kandydatów do wszystkich gmin, powiatów i sejmików. Jest wysoce prawdopodobne, że w wyborach społeczeństwo da nam mandat do rządzenia we wszystkich tych miejscach. Otworzy to pole do harmonijnej współpracy dla dobra naszej Małej Ojczyzny i całego kraju. Jestem pragmatykiem i stawiam na współpracę. Z pewnością będzie nam łatwiej współpracować z rządem i samorządami wyższych szczebli niż tym, którzy idą pod prąd tego, co proponuje partia rządząca. A komitety lokalne? Te, jak uczy doświadczenie, nie będą miały wystarczającej siły przebicia, by cokolwiek znaczącego osiągnąć.

- Wszyscy kandydaci w swoich programach na pierwszym miejscu stawiają drogi.

- I słusznie, bo mamy w tej dziedzinie wieloletnie zaniedbania. Jeśli chodzi o drogi gminne w fatalnym stanie są zarówno wiejskie drogi gruntowe, jak i drogi osiedlowe. Podobno w ostatnim czasie zwiększyły się nakłady na ten cel ale to nie wystarczy. Odwiedzając wyborców na wsi słyszę też, że nie wszystko robione jest jak należy. Ludzie mówią, że kruszywo jest słabej jakości, że nikt nie kontroluje co i w jakiej ilości jest wysypywane na drogę, że przejeżdżając po "wyremontowanej" w ten sposób drodze można uszkodzić opony, źe po kilku dniach deszczowych wszystko jest tak, jak było wcześniej. Nie stać nas na ciągłe wysypywanie kruszywa w błoto. Jeśli modernizować drogi, to trzeba robić to tak, by służyły one nam wszystkim przez wiele lat. Nie lepiej jest z drogami powiatowymi. To, co prawda, nie jest kompetencją burmistrza, ale przecież jeżdżą po nich przede wszystkim mieszkańcy naszej gminy. Prawo i Sprawiedliwość będzie miało swoich przedstawicieli w Radzie Powiatu i współpraca z nimi powinna przynieść dobre efekty, także w postaci kilometrów wyremontowanych dróg powiatowych. Nawiasem mówiąc, trochę dziwi mnie, że komitet obecnego burmistrza nie wystawił swoich kandydatów do Rady Powiatu. Przecież gmina ma w powiecie wiele ważnych interesów, o które trzeba zadbać. Dobra informacja jest natomiast taka, że Rada Ministrów przyjęła już projekt ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych. Rząd Mateusza Morawieckiego zamierza przeznaczyć na ten cel już w roku 2019 ponad 6 mld zł. Są to środki jakich jeszcze nigdy na lokalne drogi nie było. Grzechem byłoby nie sięgnąć po te pieniądze. Najwyższy czas zacząć też poważnie mówić o obwodnicy Więcborka. Tuż przed wyborami marszałek Całbecki składa w tej kwestii jakieś obietnice ale czy można mu wierzyć? Jeśli wybory do Sejmiku wygra Prawo i Sprawiedliwość możemy liczyć, że marszałkiem zostanie ktoś z naszej części województwa i dzięki temu inwestycje będą prowadzone nie tylko w części toruńskiej. Dodatkowo aktywność Burmistrza Więcborka w kwestii budowy obwodnicy powinna być większa. 

- W Pani programie ważne miejsce zajmuje także transport publiczny.

- Rzeczywiście, jednym z problemów, które chcielibyśmy rozwiązać jest brak transportu publicznego. Brak komunikacji autobusowej jest szczególnie uciążliwy dla młodzieży dojeżdżającej do szkół średnich ale także dla innych mieszkańców, np. dla osób starszych, chorujących itd. Zapewnienie komunikacji na wystarczającym poziomie to zadanie własne powiatu. Widzimy, że w sąsiednich powiatach ten problem bardzo dobrze rozwiązano i tylko władze powiatu sępoleńskiego nie stanęły na wysokości zadania. Po wyborach nasi radni w Radzie Powiatu będą o tę pilną sprawę usilnie zabiegali. Pewne rzeczy można jednak zrobić na poziomie gminy lub we współpracy gminy z powiatem. Dowóz do szkół średnich można rozwiązać przy pomocy posiadanego już taboru. Autobusy szkolne po rozwiezieniu dzieci ze wsi do szkół podstawowych wracają do Więcborka i często są to puste przebiegi. Wystarczy dopełnić kilku formalności by mogły legalnie zabierać młodzież do szkół średnich w Więcborku i Sypniewie. Byłoby to z pożytkiem nie tylko dla uczniów, ale także dla samych szkół, które właśnie przez brak dojazdu tracą część uczniów. Ponadto w wojewódzkim programie Prawa i Sprawiedliwości znalazł się punkt dotyczący przywrócenia nieczynnej linii kolejowej Nakło - Więcbork - Chojnice. Realizacja tego projektu rozwiązałaby wiele naszych problemów.

- Burmistrz Kuszewski chwali się, że podczas jego kadencji dług zmalał o 3 miliony.

- Ale i tak jest bardzo duży bo wynosi ok. 15 milionów. Na długi gminy należy spojrzeć szerzej. Bo jeśli powstają one dlatego, że inwestujemy w rzeczy niezbędne, służące wszystkim mieszkańcom jak drogi, kanalizacja, mieszkania, to trzymając się w ryzach wyznaczonych przez prawo, warto zaciągnąć kredyt, który się spłaci nieco później, a potrzebne obiekty wybudowane przy pomocy środków zewnętrznych już będą służyły mieszkańcom. Wstrzymanie inwestycji jedynie dla obniżenia długu, to poważny błąd w sytuacji, gdy rozpoczyna się ostatnia perspektywa unijna, w której będzie można pozyskać naprawdę duże środki europejskie. Jeśli nie pozyskamy ich teraz, to później nie będzie już na to szans. Musimy na pewno pomyśleć o racjonalizacji wydatków, np. w administracji. Analizujemy, czy w takich małych miejscowościach jak Więcbork potrzebny jest wiceburmistrz. Są w niedalekim sąsiedztwie przykłady, że gminy obywają się bez tak szczodrze opłacanego urzędnika, który tak naprawdę nie wiadomo co robi. W ciągu kadencji można by w ten sposób zaoszczędzić blisko 500 tys. złotych i przeznaczyć, w zależności od potrzeb, na ważniejsze cele lub obniżenie długu. To tylko jeden przykład racjonalizacji wydatków.

- Więcbork ma wielkie tradycje i nie mniejsze ambicje jako miejscowość turystyczna.

Przyroda i piękny krajobraz, to jedne z naszych największych bogactw. Niestety za mało o nie dbamy, a co za tym idzie słabo wykorzystujemy je dla rozwoju. Przykładem niech będą Lasek Miejski i Promenada. Ten pierwszy przed laty miał charakter parkowy. Przy pięknie wygrabionych alejkach stały ławki, na których w pogodne dni wypoczywały całe rodziny. Pod bukiem była kręgielnia, a w niedziele i święta odbywały się tu imprezy rekreacyjno-rozrywkowe. Dzisiaj lasek przypomina bardziej zaniedbany las niż park. A przecież to miejsce mogłoby znowu tętnić życiem. Nietrudno wyobrazić sobie powrót kręgielni, zainstalowanie platformy widokowej, ścieżek dla spacerujących, biegaczy i rowerzystów, nawet park linowy. Podobnie nasza Promenada, która obecnie jest nią tylko z nazwy. Przywrócenie rekreacyjnego charakteru temu miejscu będzie miało wpływ na estetykę całego miasta a dzięki temu będzie się ono cieszyło większą popularnością wśród turystów. Szczycimy się także naszą plażą. Całkiem niedawno była ona zmodernizowana i w okresie letnim cieszy się sporą popularnością nie tylko wśród mieszkańców gminy. Nie sposób nie zauważyć, że inwestycja ta ma też pewne mankamenty, że nie do końca została przemyślana. Jednocześnie wymagania turystów stale rosną i bez dalszego uatrakcyjniania naszego kąpieliska wczasowicze szybko mogą znaleźć sobie ciekawsze miejsca. Dlatego trzeba zawczasu zatroszczyć się o naszą plażę i towarzyszącą jej infrastrukturę, stale modernizować, a może nawet powiększyć.

- Gmina to także oświata i wychowanie.

- Oświata to temat rzeka. Jako nauczyciel i związkowiec, widzę zaniedbania i zaniechania w zarządzaniu gminną i powiatową edukacją. Wszelkie zmiany w tej dziedzinie życia powinny być jednak wprowadzane z namysłem i bardzo spokojnie. Na początek z pełną świadomością postuluję "NIE dla zamykania szkół". Jednym z ważniejszych zadań będzie zorganizowanie porządnej opieki nad dziećmi do lat trzech. Żłobek, to często jedyny ratunek dla rodziców, gdy muszą wrócić do pracy i nie mogą liczyć na pomoc w opiece nad dzieckiem na swoich rodziców, a na opiekunki ich nie stać. Jeśli chcemy poważnie traktować hasła, że w Polsce najważniejsza ma być rodzina, a dzieci to jest nasza przyszłość, to nie możemy upychać maluchów razem z dziećmi przedszkolnymi, a innych dzieci przedszkolnych przenosić do szkoły podstawowej, tylko wreszcie wybudować nowoczesny żłobek, w którym dzieci będą mogły poczuć się komfortowo, a rodzice mieć poczucie, że ich pociechy są bezpieczne i mają wszystko czego potrzebują. Tak się składa, że Rząd oferuje samorządom na ten cel duże dofinansowanie.

- Palącym problemem gminy Więcbork jest dramatyczny brak mieszkań. 

- Mieszkań komunalnych na wynajem w Więcborku praktycznie nie ma. Są lokale do wynajęcia na wolnym rynku ale ceny są bardzo wysokie. Co robi Gmina? Z końcem lipca za 700 tys. zł w starym runowskim przedszkolu zostało oddanych do użytku pięć mieszkań komunalnych. W grudniu 2017 roku Gmina Więcbork podpisała też list intencyjny w sprawie budowy 30 mieszkań w ramach rządowego programu Mieszkanie Plus, ale od tamtej pory nie wiadomo, co się z tą sprawą dzieje. Najprawdopodobniej nie dzieje się nic. Dla porównania gmina Mrocza podpisała list intencyjny w sprawie budowy 120, Sępólno 56, a Nakło nad Notecią aż 700 mieszkań. W Mroczy mówi się, że przekazanie do eksploatacji pierwszych mieszkań planowane jest na koniec 2019 lub początek 2020 roku. Pokazuje to, jaka jest różnica między włodarzami w podejściu do budowy mieszkań komunalnych. Uważamy, że zapotrzebowanie na mieszkania w Więcborku, na pewno nie jest mniejsze niż w Mroczy i jeśli wyborcy pozwolą, będziemy robili wszystko by w Więcborku mieszkania także się budowały.

- Czy chciałaby Pani coś jeszcze dodać na koniec naszej rozmowy?

- Chciałabym zachęcić wszystkich do udziału w wyborach oraz życzyć mieszkańcom aby ich decyzje przy urnie były trafne. Te wybory są wyjątkowo ważne, wręcz historyczne. Zależy od nich czy dobre zmiany dotrą także do nas.

()
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
© e-krajna.pl | Prawa zastrzeżone