Zamknij
REKLAMA

Patriot – system wybrany przez Polskę, rozmieszczony w regionie przez sojuszników

15.53, 22.11.2022 PAP Aktualizacja: 15.54, 22.11.2022
Skomentuj PAP
REKLAMA

W ubiegły wtorek, gdy Rosja prowadziła zmasowany ostrzał ukraińskich miast, w leżącym blisko ukraińskiej granicy Przewodowie (woj. lubelskie) wskutek upadku prawdopodobnie ukraińskiego pocisku przeciwrakietowego zginęło dwóch Polaków. Minister obrony Niemiec Christine Lambrecht (SPD) uznała wobec incydentu konieczność wzmocnienia obrony powietrznej NATO i zadeklarowała wsparcie Polski przez przysłanie baterii Patriot i włączenie niemieckich myśliwców Eurofighter do nadzoru nad polską przestrzenią powietrzną. Wicepremier, szef MON Mariusz Błaszczak oświadczył, że przyjął ofertę z satysfakcją. "Do ustalenia pozostaje wersja systemu, jak szybko do nas dotrą i jak długo będą stacjonować. Liczę na szybkie przedstawienie szczegółów przez stronę niemiecką" - napisał na Twitterze.

Niemcy proponują wsparcie obrony powietrznej Polski swoimi wyrzutniami Patriot. Po inwazji Rosji na Ukrainę sojusznicy przerzucili baterie tego systemu na Słowację, tymczasowo w Polsce dwie swoje baterie umieścili Amerykanie.

Po inwazji Rosji na Ukrainę Niderlandy i Niemcy wysłały wiosną swoje baterie Patriot na Słowację. Lambrecht zapowiedziała, że niemieckie wsparcie lotnicze i przeciwlotnicze dla Słowacji zostanie przedłużone do końca 2023 roku.

Niemcy używają systemu Patriot od 1989 roku; obecnie mają 12 baterie bojowe Patriot PAC-3/PAC-3+ i dwie szkolne. Zestawy były kilkakrotnie modernizowane. Część swoich zasobów Niemcy przekazały Korei Południowej, Hiszpanii i Izraelowi. Planowane zastąpienie systemu Patriot nowszym odłożono ze względów finansowych; w ubiegłym roku resort obrony przedstawił plan modernizacji systemu Patriot od 2023 roku.

Jak podaje Bundeswehra, jej Patriot jest zdolny jednocześnie obserwować do 50 celów, zwalczać do pięciu, a zasięg systemu to ok. 68 kilometrów.

W marcu amerykańskie wojska lądowe w Europie tymczasowo przerzuciły z Niemiec do Polski dwie baterie Patriot, by "przeciwdziałać potencjalnym zagrożeniom" dla terytorium sojuszników w związku z wojną Rosji przeciw Ukrainie. Siły zbrojne USA podkreśliły, że dyslokacja ma "defensywny i zapobiegawczy wobec wszelkich potencjalnych zagrożeń dla sił USA i sojuszników oraz ich terytorium" i "w żaden sposób nie będzie wspierała żadnych działań ofensywnych". Wyrzutnie zostały umieszczone na lotnisku Rzeszów-Jasionka, przez które jest transportowana pomoc wojskowa i humanitarna dla Ukrainy.

MIM-104 Patriot to system przeciwlotniczy i przeciwrakietowy ziemia-powietrze, przeznaczony do zwalczania samolotów, taktycznych pocisków balistycznych i pocisków manewrujących, produkowany przez amerykański koncern Raytheon i wybrany przez 17 państw. W USA jego użytkownikiem są wojska lądowe.

Polska wybrała system Patriot jako podstawę programu obrony powietrznej średniego zasięgu Wisła w kwietniu 2015 r. Międzyrządowy kontrakt w pierwszej z dwóch zakładanych faz podpisano w 2018 r. Umowa wartości 4,75 mld dolarów (z tego ponad 700 mln zł przewidziano na zakup elementów w polskich zakładach) przewiduje dostawy dwóch baterii (16 wyrzutni) Patriot z radarem o polu widzenia 120 stopni, 208 pocisków PAC-3 MSE koncernu Lockheed Martin; zestawy mają być zintegrowane z nowym systemem zarządzania polem walki IBCS (Integrated Air and Missile Defense Battle Command System) firmy Northrop Grumman.

Elementy składające się na pierwsza baterię od września przechodzą w Polsce procedurę integracji i testów. Jako pierwsze - w 2021 roku - zostały dostarczone wyrzutnie M903 wyprodukowane przez Hutę Stalowa Wola. W ramach SICO (System Integration & Check out) polskie i amerykańskie zespoły inwentaryzują dostawy, dokonują końcowego montażu oraz pierwszego uruchomienia i testów poprawności funkcjonowania systemu.

Prace odbywają się w Warsztatach Techniki Lotniczej w Toruniu i w 37. Dywizjonie Rakietowym Obrony Powietrznej w Sochaczewie. Sprawdzian obejmuje wyrzutnie, radary kierowania ogniem AN/MPQ-65, agregaty prądotwórcze, kabiny dowodzenia i łączności, pociski, kontenery startowe dla rakiet szkolnych, sprzęt kryptograficzny, samochody ciężarowe z Jelcza w różnych wersjach do transportu i załadunku wyrzutni, pocisków i części zamiennych, mobilne serwerownie i urządzenia sieci łączności. Procedurę ma zakończyć sprawdzian kompletnego systemu Patriot zintegrowanego z systemem dowodzenia IBCS.

Druga bateria zostanie sprzedana przez producenta rządowi USA - który jest stroną umowy z rządem Polski - do końca pierwszego kwartału 2023 roku.

Baterie Patriot mają stworzyć w Polsce system obrony powietrznej średniego zasięgu Wisła. Dwie baterie zakupione w pierwszej z dwóch planowanych faz programu będą wyposażone w radary sektorowe, o polu obserwacji ok. 120 stopni. Kolejne mają być zintegrowane z nowym radarem 360 stopni.

W maju br. MON wystąpiło do USA z zapytaniem o ofertę sześciu kolejnych baterii. Mają one zostać zintegrowane z nowym, dookólnym radarem. W kwietniu w USA rozpoczęły się próby poligonowe radaru LTAMDS (Lower Tier Air and Missile Defense Sensor), skonstruowanego przez Raytheon Missiles & Defense.

W drugiej fazie programu Wisła, jako uzupełnienie pocisków PAC-3MSE, zdolnych do zwalczania pocisków balistycznych, MON przewiduje zakup tańszych efektorów, do zestrzeliwania mniej wymagających celów jak samoloty i śmigłowce. MON wskazało tu na pociski z rodziny CAMM brytyjskiego oddziału europejskiej grupy MBDA o większym zasięgu niż wybrane w programie obrony powietrznej krótkiego zasięgu Narew.

Do realizacji programu Wisła powołano Konsorcjum PGZ-Wisła, do którego weszło 14 podmiotów: PGZ S.A. (jako lider konsorcjum), spółki Huta Stalowa Wola, Mesko, PIT-Radwar, Wojskowe zakłady Elektroniczne, Jelcz, Autosan, OBR-Centrum Techniki Morskiej, Wojskowe Zakładów Uzbrojenia, Zakłady Mechaniczne Tarnów, Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 1 i nr 2, PCO oraz Wojskowe Zakłady Łączności nr 1.

W programie Wisła jako poddostawcy uczestniczą także spoza PGZ, jak spółka bydgoska Teldat, której rozwiązania teleinformatyczne są eksportowane do innych krajów używających systemu Patriot, Agregaty Pex-Pool Plusz z Dębicy i produkująca naczepy specjalne Demarko z Bytomia. Kontraktowi towarzyszą umowy offsetowe z korporacjami Raytheon, Lockheed Martin i Northrop Grumman. Wartość umów offsetowych podpisanych przed zawarciem umowy głównej o dostawie systemu wyniosła blisko 950 mln zł. Obejmują one transfer technologii związanych z produkcją zestawów Patriot, pocisków i integracją polskich rozwiązań z systemu IBCS, ale także produkcji i serwisowania 30-mm armat Bushmaster.(PAP)

brw/ jann/

(PAP)
 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (7)

abcabc

1 1

jarek nie protestuje ?, pewnie mu nie powiedzieli, a tv nie ogląda bo to zmęczony i zagubiony życiem śpioszek jest, z drugiej strony pretekst się znalazł, aby ewentualne ruskie rakiety zestrzeliwać nad Polską , zanim pojawią się nad Berlinem, jak tam dolecą będzie ich zdecydowanie mniej 20:09, 22.11.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

abcabc

3 1

wykrakałem, ale mamy strachliwego ministra obrony, pewnie kapral z WOTu byłby lepszym ministrem , zrezygnować z dodatkowej obrony powietrznej dla widzimisię dziadka z demencją 17:05, 24.11.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

FidelFidel

3 2

Danke Deutschland powinno pojawić się teraz w TVPiS. Wróg Polski pomaga Polsce. Co wy na to, PiS-owskie oszołomy? 20:36, 24.11.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

benben

7 4

Nie wierzę Niemcom nawet gdy dary niosą. 00:04, 25.11.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

FidelFidel

3 0

Ale oszustom i złodziejom z PiS-u wierzysz? 12:10, 25.11.2022


swsw

2 1

Sorry, ale jakie dary? Patrioty dla obrony przed incydentami? Jakie mamy szanse aby zestrzelić jakiekolwiek rakiety w naszej przestrzeni powietrznej kilkanaście kilometrów od granicy? Kto wie co wywinęliby putinowskie niemiaszki mogąc podejmować decyzje, gdzie i jakie rakiety zestrzelić? I szłoby na nasze konto. Gonić dziadów. Patrioty niech przekażą Ukrainie. 03:07, 25.11.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

RinRin

0 0

Cała sprawa ma swoje plusy i minusy. Proponuję politykierom, którzy tak lekko piszą douczyć się i szklankę zimnej wody wypić. 17:45, 30.11.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%