Wiadomości

Zamknij

Obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Sępólnie Krajeńskim

22:27, 01.03.2016 Aktualizacja: 01:52, 15.10.2025
3 Obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Sępólnie Krajeńskim

O godzinie 10:30 pod pomnikiem zebrała się spora grupa młodzieży wraz z nauczycielami, przedstawicielami różnych organizacji i przedstawiciele władz samorządowych z Przewodniczącym Rady Miejskiej Kazimierzem Jagodzińskim, Burmistrzem Waldemarem Stupałkowskim, Wiceburmistrzem Markiem Zieńko, Przewodniczącym Rady Powiatu Markiem Chartem, Starostą Jarosławem Tadychem i Wicestarostą Andrzejem Marachem.

Po odegraniu hymnu, uczniowie przedstawili w skrócie historię Żołnierzy Wyklętych. Po ich wystąpieniu zebrani wysłuchali hymnu Polskiego Państwa Podziemnego, delegacje złożyły kwiaty i wszyscy udali się do Centrum Kultury i Sztuki, gdzie miało odbyć się spotkanie z podporucznikiem Janem Kumą, żołnierzem 16 pułku piechoty AK. Do spotkania jednak nie doszło z uwagi na to, że pan porucznik nie zdążył dojechać z Warszawy, gdzie uczestniczył, na zaproszenie Ministra Obrony Narodowej, w uroczystościach. Nie przybyła również, z powodu choroby, pani Katarzyna Maniewska z wykładem pt: "Żołnierze Naszej Niepodległości. Polskie podziemie niepodległościowe po 1944 roku".

Dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych pan Eugeniusz Szwochert w kilku słowach omówił historię Żołnierzy Wyklętych działających na naszym terenie. Po prelekcji i pokazie przeźroczy z prezentacji IPN-u odbyła się projekcja filmu "Pilecki".

Kolejna uroczystość miała miejsce tego samego dnia o godzinie 16:00. W tym samym miejscu spotkali się członkowie i sympatycy PiS-u, którzy oddali hołd Żołnierzom Wyklętym, złożyli wiązanki i zapalili znicze. Na tym spotkaniu pokrótce przybliżyłem zebranym działalność Żołnierzy Podziemia na terenie naszego powiatu. Poniżej tekst mojego wystąpienia.

Żołnierze Wyklęci na naszym terenie

Kiedy część naszych byłych ziem wschodnich została wyzwolona spod okupacji hitlerowskiej wielu patriotów, partyzantów i zwykłych obywateli zrozumiało, że tzw. wyzwolenie jest kolejną narzuconą siłą okupacją nowego wroga. Wielu z nich, nie mogąc pogodzić się z tym stanem rzeczy, nie zaprzestało walki. Dziś wiemy, że walka, z powodu zdrady naszych sojuszników, skazana była na niepowodzenie, wtedy Żołnierze Wyklęci nie mieli takiej wiedzy i liczyli, że po wojnie nasi koalicjanci zapewnią suwerenność Polsce.

Ziemia sępoleńska zapisała piękną i wcale nie tak małą kartę w historii żołnierzy wyklętych. W okresie od 1945 do 1947, choć niektóre źródła podają, że do 1952 roku działały na naszym terenie różne ugrupowania Żołnierzy Wyklętych łącznie z najbardziej znanym oddziałem mjr. Łupaszki. Dokonały one wiele spektakularnych akcji na obszarze kilku powiatów leżących na terenie trzech województw. Należały do nich likwidacje placówek UB, napady na banki, likwidacja donosicieli. Ich działanie byłoby niemożliwe bez współpracy z miejscową ludnością, która zaopatrywała je w żywność, zapewniała kwatery i prowadziła przez miejscową siatkę AK działalność wywiadowczą.

W tamtych latach działała w Sępólnie zakonspirowana komórka AK pod dowództwem Kazimierza Banaszaka, która prowadziła akcję wywiadowczą na rzecz działających tu oddziałów partyzanckich. Banaszak wraz z bratem, ojcem i kilkoma innymi osobami był prawdopodobnie organizatorem napadu na sępoleński bank. Grupa ta pomagała też żołnierzom wyklętym wrócić do normalnego życia po rozbiciu ich oddziałów.

W czasie ucieczki Niemców Władysław Rzepiński, ojciec znanego wszystkim profesora i działacza sportowego wyniósł z urzędu druki oryginalnych dokumentów i pieczątki. Na tych drukach siostra mojego ojca wystawiała antydatowane dokumenty meldunkowe, karty żywnościowe i inne zaświadczenia, co umożliwiło wielu członkom wspomnianych wyżej oddziałów bezpieczny powrót do normalnego życia. Po zdekonspirowaniu i spektakularnej ucieczce Kazimierza Banaszaka, który powrócił tu dopiero po kilku latach, działalność ta została zawieszona. Sama jego ucieczka mogłaby być scenariuszem sensacyjnego filmu.

Przeszłość dogoniła ich w 1966 roku na jesieni. Kilka osób, byłych i obecnych w tym czasie, mieszkańców miasta, w tym Banaszak i mój ojciec zostało wezwanych do Komendy Wojewódzkiej SB w Bydgoszczy na przesłuchania. Powodem przesłuchań była ukryta w sępoleńskim kościele broń, prawdopodobnie oddziału Małego lub Łupaszki, którą w 1960 roku znaleziono w czasie remontu i malowania kościoła. Osoby te były wzywane regularnie aż do roku 1988, co najmniej raz w roku na przesłuchania.

Z tego krótkiego rysu widać jak niechciana była nowa władza, jaki opór społeczeństwa towarzyszył jej narzucaniu. Dobrze się stało, że Sępólno nareszcie dołączyło do tych miast, które zaczynają przypominać historię Żołnierzy Wyklętych i czcić ich pamięć.

Na koniec kilka refleksji na temat organizacji obchodów w Sępólnie. Trudno mi wyrokować czy to przez zapomnienie, pomyłkę czy może specjalnie, w zamieszczonym w lokalnych tytułach programie obchodów święta nie znalazła się wzmianka o uroczystości przed południem. Niepotrzebnie znowu obchodziliśmy je oddzielnie. Organizatorzy popołudniowego spotkania pod pomnikiem byli przekonani, że tak jak w zeszłym roku w Sępólnie zapomniano o tym dniu i przyszli złożyć wiązanki i uczcić bohaterów podziemia w swoim gronie. Mam nadzieję, że w przyszłości, ci którzy niejako z urzędu są zobligowani do organizacji państwowych i oficjalnych uroczystości umieszczą je w programie i będziemy to święto obchodzić wspólnie.

Tekst Andrzej Ossowski
Zdjęcia Maciej Ossowski, Andrzej Ossowski


Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (3)

wisniewka7@gmail.com[email protected]

0 0

Obchody bardzo ładnie przygotowane jeśli chodzi o Urzędy i młodzież szkolna oraz Bractwo Kurkowe, którego tez nie zabrakło. Największą żenadą było zaś osobne występy członków i sympatyków Pis. Otóż o dziwo są tam osoby, które w kampanii wyborczej jak i dużo przed nią nie chciały mieć z PIS-em nic wspólnego, wręcz jak od ognia uciekały od tej partii aby przypodobać się włodarzom z jedynie słusznej i miłościwie nam panującej Platformy. Dziś kiedy partia Kaczyńskiego wygrała znaczną przewagą odnaleźli się synowie marnotrawni,ba nawet z małżonkami,które kandydowały w wyborach samorządowych z list SLD na szczęście z mizernym skutkiem. Takie to rodzynki widzę tu na zdjęciach, których rok temu wołami by nie zaciągnął przed pomnik w zacnym skąd inąd towarzystwie. No cóż jeśli do miejscowego PIS-u zapisuje się ludzi tylko dlatego, że mamusia do Ojca Rydzyka jeździ to ja im dobrze nie wróżę. Z kolei inni, którzy się mamusiami nie zasłaniają, a którzy byli represjonowani przez cały okres komunizmu, którzy siedzieli w więzieniach i którym komuna zniszczyła życie nie są godni być członkami Prawa i Sprawiedliwości wg miejscowego działacza tej partii. I potem tak się dzieje, że kilka osób, które są jedynie godni być członkami jedynie dziś słusznego Pisu debatują o "stołkach" między sobą,- i to ma być ta dobra zmiana? Wstyd.

10:16, 02.03.2016
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

TomTom

0 0

Oczywiście obecne w gminie i w powiecie władze Peło znów nic nie wiedziały i przez ,,pomyłkę" nie poinformowały o spotkaniu o g.10.30? zastanawiające a gdyby nie nasza kochana młodzież to by tam stali SAMI.

12:07, 02.03.2016
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

0 0

Znowu zostalismy podzieleni.Pytam się kto więc Polaków POdzielił???Myślę,że w przyszłym roku juz będzie inaczej, będziemy wszyscy razem.

19:05, 02.03.2016
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu e-krajna.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%