Na zakończenie karnawału na południu województwa kujawsko-pomorskiego pojawiają się pochody z kozą. Jest to nawiązanie do starej kujawskiej tradycji, kiedy to wieś miała swoje piękne zwyczaje, tańce, śpiewy, stroje a także wierzenia i przesądy. W świecie kultury chrześcijańskiej od tłustego czwartku do zapustnego wtorku było to pożegnanie z zabawą i przejście do refleksji związanej z nadchodzącym w Środę Popielcową okresem Wielkiego Postu. Również dziś możemy zobaczyć barwnych i figlarnych przebierańców.
Jak czytamy na stronach toruńskiej grupy n_obrotów obrzęd chodzenia z kozą miał swój ustalony scenariusz, który był ściśle przestrzegany. Najpierw gospodarz wyrażał zgodę na przyjęcie kozy, która skacząc robiła bałagan i ogólne zamieszanie. Nie chciała się dać wydoić. Padała na ziemię i wtedy jej współtowarzysze udając zatroskanych prosili o datki dla biednej kozy. Gdy otrzymali podarki życzyli mieszkańcom pomyślności. Wszystko to było przyozdobione w często figlarne rymowanki i piękną tradycyjną muzykę, która zachęcała do wspólnej zabawy.
Jak wyglądała tegoroczna adaptacja i wykonanie tej tradycji przez grupę n_obrotów możecie zobaczyć w fotorelacji. Ponadto warto zaznaczyć, że grupa z powodzeniem realizuje dla instytucji kultury warsztaty tańca, gry na instrumentach, potańcówki.
Wydarzenie wsparł organizacyjnie Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi.
Grzegorz Tomasik
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu e-krajna.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz