NFZ szuka oszczędności i planuje cięcia w finansowaniu leczenia - Obraz fernando zhiminaicela z Pixabay
NFZ zapowiedział, że będzie płacił 40 proc., a nie jak obecnie 100 proc. za kolonoskopie, gastroskopie, rezonanse magnetyczne i tomografie komputerowe wykonane ponad wartość ustaloną w kontrakcie. Zmiany mają obowiązywać już dla rozliczeń za cały 2026 r. i przynieść około 800 mln zł oszczędności.
Przedstawiciele szpitali i organizacji pacjenckich zaalarmowali, że ograniczy to dostępność do badań i wydłuży kolejki. De facto zaczną obowiązywać limity na świadczenia, które do tej pory były nielimitowane. Podmioty lecznicze, obawiając się wzrostu zadłużenia, nie będą bowiem chciały przyjmować pacjentów ponad wartość określoną w kontrakcie z NFZ.
Były wiceminister zdrowia, poseł PiS Janusz Cieszyński na podstawie danych Funduszu dla województwa małopolskiego obliczył, że w 2026 r. wartość wykonanych kolonoskopii od stycznia do września (przy założeniu tej samej liczby wykonanych badań, co w roku 2025) wyniesie 5,56 mln zł, a plan NFZ zakłada 3,18 mln zł na ten cel. Cieszyński podkreślił, że według nowych zasad rozliczania NFZ zapłaci 4,13 mln zł za wykonane kolonoskopie, a więc na sfinansowanie jednego rodzaju badania, tylko w jednym województwie, w jednym miesiącu zabraknie 1,43 mln zł.
Wojciech Wiśniewski z Federacji Przedsiębiorców Polskich uważa, że NFZ nie ma wyjścia i musi szukać oszczędności. Zaznaczył, że niemal wszystkie wydatki Funduszu są sztywne, czyli NFZ musi je pokryć, a Ministerstwo Zdrowia „nie zdjęło presji kosztowej” z Funduszu. Zwrócił uwagę, że resort zdrowia wycofał się ze zmiany mechanizmu waloryzacji płac minimalnych w ochronie zdrowia, a także nie spowodował, że udzielanie świadczeń stało się tańsze.
Przesunięcie podwyżek w ochronie zdrowia z lipca na styczeń 2027 r. oraz zmiana wskaźnika waloryzacji miałoby według MZ przynieść 4,5 mld zł oszczędności. Na propozycję resortu zdrowia nie zgodziły się związki zawodowe w ramach zespołu trójstronnego w ochronie zdrowia. Dlatego 1 lipca wynagrodzenia minimalne medyków i personelu wzrosną o 8,82 proc. To obciążenie dla NFZ, bo wynagrodzenia są finansowane w wycenie świadczeń.
Funduszu zapowiedział także zmiany w rozliczeniach za świadczenia nielimtiowane w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej (AOS), za które płacił do tej pory 100 proc. Teraz planuje płacić 40 proc. za świadczenia wykonane ponad wartość w kontrakcie. Taką informację, powołując się na wypowiedź wiceprezesa NFZ Jakuba Szulca, przekazali w połowie marca uczestnicy posiedzenia zespołu trójstronnego przy MZ. Projekt zarządzenia prezesa NFZ w tej sprawie wbrew nieoficjalnym zapowiedziom Centrali NFZ nie został opublikowany w piątek.
Wiśniewski zauważył, że obie korekty: finansowania badań diagnostycznych i AOS mogą przynieść od trzech do czterech miliardów zł w skali roku. To wciąż za mało, żeby wypełnić lukę, która według eksperta utrzymuje się w 2026 r. na poziomie 23 mld zł. Dlatego zdaniem Wiśniewskiego można oczekiwać kolejnych zmian reguł finasowania świadczeń.
- NFZ będzie wprowadzał kolejne zmiany, bo nie ma innego wyjścia. Chyba, że minister finansów Andrzej Domański zasili NFZ kwotą, której ten potrzebuje - zaznaczył.
W dokumencie ujawnionym pod koniec ubiegłego roku MZ oszacowało, że wprowadzenie od 1 stycznia 2026 r. limitów na świadczenia w AOS z wyłączeniem świadczeń pierwszorazowych i zabiegowych, zabiegu usunięcia zaćmy i badań obrazowych przyniosłoby 4,9 mld zł. Resort zdrowia w propozycji przesłanej Ministerstwu Finansów znalazł w sumie oszczędności na kwotę 10,4 mld zł. Zakładała ona m.in. reformę systemu wynagrodzeń, z której MZ się wycofało. Niższe miały być wydatki na darmowe leki dla dzieci i seniorów. Ponadto korekty finansowania obejmowały koordynatora w POZ, taryfikację świadczeń w kardiologii, chirurgii kręgosłupa, okulistyki, teleradioterapii, elektrofizjologii, badań obrazowych.
NFZ zastrzegł, że zasada 40 proc. za świadczenia ponad wykonany kontrakt nie będzie dotyczyć leczenia na szybkiej ścieżce diagnostyki nowotworów (karta DILO) oraz dzieci.
Prezeska Ogólnopolskiej Federacji Onkologicznej Dorota Korycińska podkreśliła, że pacjent, który podejrzewa, że może być chory na nowotwór, nie ma jeszcze wystawionej karty DILO. - Jeżeli ten pacjent nie będzie miał zrobionego badania na czas, to przy założeniu, że w jego organizmie rozwija się rak, późna diagnoza doprowadzi do dalszego rozwoju lub rozsiania nowotworu – powiedziała PAP Korycińska.
Z kolei prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych (OZPSP) Waldemar Malinowski powiedział PAP, że stawka degresywna w wysokości 40 proc. nie wystarczy nawet na pokrycie kosztów pracy. - Z tego też powodu świadczeniodawcy drastycznie ograniczą przyjmowanie pacjentów tylko do limitu zakontraktowanego przez NFZ – dodał.
Premier Donald Tusk w piątek w TVN24 pytany o proponowane zmiany w rozliczeniach za badania diagnostyczne, zapewnił, że chce, aby pieniądze, których jest coraz więcej w systemie, „służyły zwiększeniu dostępności i stabilności systemu zdrowia, a niekoniecznie wzrostowi płac”. Podkreślił, że pula pieniędzy przeznaczonych na ochronę zdrowia powinna być racjonalnie podzielona, aby świadczenia „nielimitowane były dalej realizowane, żeby dostęp był większy, a nie mniejszy i żeby w związku z tym doszło do korekty”. Zapewnił, że składka zdrowotna nie zostanie podniesiona. – Składki nie podniesiemy. Ludzie nie chcą płacić wyższej. I tak jest wysoka. W tym roku dołożymy 20-30 mld do i tak bardzo dużej kwoty – zapowiedział.
NFZ w marcu przedstawił dane, z których wynika, że wartość świadczeń w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej (AOS) od 2021 r. do 2025 r. wzrosła o 117 proc., a w tym samym czasie liczba świadczeń wzrosła nieco powyżej 20 proc. W tym okresie wartość wszystkich świadczeń z uwzględnieniem inflacji w ochronie zdrowia wzrosła o 55 proc.
Limity w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej (AOS), w tym do lekarzy specjalistów, zniesiono w lipcu 2021 r. za rządów Zjednoczonej Prawicy.
Przychody NFZ w 2026 r. zostały zaplanowane na 217,4 mld zł, w tym wpływy ze składki zdrowotnej to 184,3 mld zł, a dotacja podmiotowa z budżetu państwa – 26 mld zł. Deficyt NFZ w 2026 r. jest szacowany na 23 mld zł. (PAP)
kno/ kj/ mow/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu e-krajna.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz