Zamknij
REKLAMA

"Z obłokami grałem w karty" czyli twórczość Michała Kokota w galerii Wozownia

01:37, 13.03.2017 | Grzegorz Tomasik
REKLAMA
Skomentuj
fot. Grzegorz Tomasik

Od tygodnia Galeria Sztuki "Wozownia" w Toruniu prezentuje twórczość Michała Kokota - artysty urodzonego na Krajnie. Można zobaczyć jego fotografie, obrazy, instalacje, przeczytać wiersze. Wystawa potrwa do 2 kwietnia 2017r.

"Dlaczego ten koń nie ma ochrony...!" -  wykrzyknął jeden z widzów wystawy przyglądając się portretowi mężczyzny z parasolem i koniem na polu, kiedy zwiedzałem prezentację. Na jej otwarcie w dn. 3 marca b.r. przybyło około 300 osób. Sztuka Kokota porusza także tych, którzy artysty osobiście nie znali. Pomagają w zrozumieniu jego sztuki filmy ukazujące go jako malarza, czy muzyka. Wydaje mi się, że z prac Michała Kokota wynika, że silny był jego związek ze światem wsi i ludźmi ciężkiej pracy na roli, często w starszym wieku. Pokazuje ich często w powiązaniu z przedmiotami codziennego użytku. Ale w pracach nie widać przypadkowości, czy naiwności, widać szacunek dla ludzi i przedmiotów.  Niektóre z nich powstały w proteście przeciwko stanowi wojennemu z 1981 roku. Ze zwykłych scen Kokot tworzy zastanawiające kolaże. Z filmów można zrozumieć, że artysta z Krajny był wesołym, dynamicznym człowiekiem. O sobie mówił: "Nie robię wielkich dzieł, które wstrząsną światem. Nie mam takich ambicji. Jeżeli ktoś skorzysta, to będzie bardzo fajnie, ale działanie sztuki poza pracownią jest dla mnie najważniejsze. Myślę, że wywarłem piętno na wielu ludziach, nauczyłem ich patrzeć."

Michał Kokot (1944–2014) to fotograf, malarz, muzykujący człowiek i poeta. Urodził się w Łobżenicy na Krajnie. Z wykształcenia zdobytego na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu był historykiem. Od 1975 roku należał do Związku Polskich Artystów Fotografików. Tworzył w ramach słynnej, awangardowej grupy fotograficznej "Zero-61". Reżyserował etiudy filmowe, powstałe m.in. w ramach Studenckiego Twórczego Klubu Filmowego "Pętla". Większość z nich nie zachowała się. W latach 1969–1975 pracował jako  fotoreporter w toruńskiej prasie: "Nowościach", a później "Gazecie Pomorskiej". Rozwijał lokalny ruch kulturalny w Osieku nad Wisłą na ziemi dobrzyńskiej – gdzie osiadł. Uczył plastyki w tamtejszej szkole. Grał na saksofonie i klarnecie. Odkrywał i propagował artystów ludowych.

Hubert Czachowski w katalogu do wystawy pisze: "Głos Kokota był zawsze osobny, przez co nie pasował do utartych schematów, którymi operowali krytycy sztuki. Wyłamywał się z każdego stylu i narzuconych pęt akademizmu. (...) Zarówno działalność Michała Kokota, jak i jego twórczość jest wieloaspektowa. Jego droga artystyczna prowadzi jak gdyby na odwrót – od awangardy do sztuki ludowej, naiwnej, prostej. Jest to jeden z nielicznych artystów łączących te dwa światy tak konsekwentnie i zdecydowanie. W jego przypadku nie mamy do czynienia tylko ze zwykłą inspiracją ludowymi wątkami, ale z podobnym sposobem odczuwania i przeżywania świata. (...) Można powiedzieć, że Kokot był jednym z niewielu artystów, którzy nie tylko czerpali z kultury ludowej, ale i potrafili ją zrozumieć. W swojej twórczości szukał powiązania i równowagi pomiędzy nowoczesnymi środkami wyrazu a komunikatywnością. Zależało mu na tym, aby jego sztuka jednakowo poruszała krytyków sztuki, jak i zwykłych ludzi".

(Grzegorz Tomasik)
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© e-krajna.pl | Prawa zastrzeżone