Do dziwnych zjawisk dochodzi na stacji kolejowej w Sępólnie Krajeńskim. Nie wiadomo jaka jest tego przyczyna, czy to za sprawą odkrytych kilka dni temu zmarszczek grawitacji, czy na skutek zakłócenia czasoprzestrzeni z powodu globalnego ocieplenia, może spowodowanego nieznanymi przyczynami wygięcia osi czasu. Jedno jest pewne, że w tych zjawiskach maczała palce Julita Maciaszek, dyrektor sępoleńskiego Centrum Kultury i Sztuki.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu e-krajna.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz