Już po raz dziesiąty uczestniczyliśmy w dużym wydarzeniu, jakie co roku w listopadzie ma miejsce w świetlicy we Witkowie. Od początku obserwowaliśmy z wielkim podziwem i szacunkiem dla mieszkańców Witkowa ich biesiady, które zawsze przyciągają rzesze nie tylko miejscowych, ale wielu gości. Cała wieś zresztą pomaga chociażby w przygotowaniu scenografii, szukając w zakamarkach swoich obejść starych urządzeń potrzebnych do widowisk. Każdego roku są to tematyczne przedstawienia pokazujące inne zwyczaje i obrzędy dawnej wsi. Byliśmy więc na pieczeniu placków, deptaniu kapusty, jesiennym wieczorze na wsi, darciu pierza, widowisku ?Cierp ciało kiej się chciało?, żniwach u sołtysa, wykopkach, wigilii na Krajnie. Poznaliśmy legendę o diabłach z witkowskiego młyna. A na jubileuszowym widowisku obserwowaliśmy swaty.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu e-krajna.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz