Zatrzymania kierowców wsiadających za przysłowiowe „kółko” po wypiciu wcześniej alkoholu czy zażyciu narkotyków, albo wbrew sądowemu zakazowi prowadzenia wszelkich pojazdów po drogach publicznych pokazują, że w dalszym ciągu świadomość kierowców, w kwestii możliwych skutków tak nierozważnego zachowania, jest mała. Odzwierciedleniem tego są zatrzymania w ostatnich dniach na terenie Bydgoszczy i powiatu bydgoskiego - informuje kom. Lidia Kowalska z KMP w Bydgoszczy.
Zapewnienie bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz egzekwowanie stosowania się uczestników ruchu do przepisów prawa to podstawowe zadania policjantów głównie ruchu drogowego, ale nie tylko. Każdego dnia funkcjonariusze dbają o bezpieczeństwo kontrolując m. in. prędkość z jaką kierowcy jadą czy ich stan trzeźwości eliminując tym samym osoby, które stwarzają realne zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Nie inaczej było w ostatnich dniach, kiedy policjanci zatrzymali łącznie 18 skrajnie nieodpowiedzialnych kierowców samochodów, rowerzystów oraz użytkowników hulajnóg. Przytoczymy tylko te najbardziej rażące.
W miniony poniedziałek (31.03.2025) o godzinie 18:20, patrol z wydziału ruchu drogowego bydgoskiej komendy miejskiej zatrzymał do kontroli drogowej kierującego osobową dacią. Stan kierującego poruszającego się ulicą Mściwoja w Bydgoszczy daleko odbiegał od pożądanego. Przeprowadzone badanie wykazało, że 53-latek prowadził auto mając ponad 3 promile alkoholu w organizmie. Bydgoszczanin stracił prawo jazdy.
Kilka minut później na ulicy Nakielskiej w Bydgoszczy swoim niechlubnym wyczynem „pochwalić” się mogła policjantom z „drogówki” 49-latka jadąca chevroletem. Zatrzymana do kontroli drogowej mieszkanka naszego miasta wsiadła za kierownicę osobówki mając 2,3 promila alkoholu w organizmie. Również ona straciła uprawnienia.
Natomiast wczoraj (1.04.2025) rowerzysta jadący przez Trzeciewiec, w gminie Koronowo również zapomniał o podstawowym aspekcie bezpieczeństwa. 38-latek przemieszczał się jednośladem mając 2,4 promila alkoholu w organizmie. Został zatrzymany przez dzielnicowych z koronowskiego komisariatu i ukarany mandatem karnym w wysokości 2500 złotych.
Dwutorowo zakończyła się sprawa 51-letniego bydgoszczanina, zatrzymanego przez policyjnych wywiadowców na ulicy Gdańskiej w ubiegły piątek (29.03.2025) o godzinie 22:10. Mężczyzna kierował oplem zafira pomimo czynnego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. W związku z tym czeka go kolejna sprawa w sądzie. Ponadto okazało się, że był poszukiwany na podstawie sądowego nakazu doprowadzenia do najbliższej placówki penitencjarnej. W związku z tą sprawą iścił grzywnę.
Łącznie w trakcie minionego weekendu bydgoscy policjanci wyeliminowali z dróg naszego powiatu 18 kierujących, którzy prowadzili pojazdy pomimo wcześniej wypitego alkoholu lub po zażyciu środków odurzających czy łamiących sądowy zakaz prowadzenia pojazdów: 7 kierujących samochodami, 6 rowerzystów oraz 5 użytkowników hulajnóg. Wszyscy oni poniosą konsekwencje swojego postępowania.
To tylko cztery przypadki, gdzie kierowcy w porę zostali wyeliminowani z ruchu przez policjantów, a tym samym nie doprowadzili do zdarzenia drogowego.
Bydgoscy policjanci z całą stanowczością reagują na wszystkie przypadki łamania przepisów ruchu drogowego. Konsekwentnie „rozliczają” wszystkie osoby, które jadą niezgodnie z obowiązującymi przepisami czy będąc pod wpływem alkoholu czy innego środka działającego podobnie.
0 0
nad czym ten lament , chyba nad nieudolnością polityków, prawników tworzących polskie prawo, kierowcy z zabranym prawem jeżdżą dalej bo nikt się nimi nie interesuje, podać fakt do publicznej wiadomości w jego środowisku, dzielnicowi powinni prowadzić stały wywiad o nim i to oficjalnie, karą nie więzienie, a praca w zakładzie pracy przymusowej i to na własnym utrzymaniu, chyba że dalej wolimy morderców na szosach , ale wówczas policja, ormo, zomo, straże miejskie i żandarmeria nic nie pomogą