Zamknij

Niechlubne wyczyny kierowców na terenie Bydgoszczy i powiatu bydgoskiego

17:55, 02.04.2025 Aktualizacja: 17:56, 02.04.2025
Skomentuj fot. policja.pl fot. policja.pl

Zatrzymania kierowców wsiadających za przysłowiowe „kółko” po wypiciu wcześniej alkoholu czy zażyciu narkotyków, albo wbrew sądowemu zakazowi prowadzenia wszelkich pojazdów po drogach publicznych pokazują, że w dalszym ciągu świadomość kierowców, w kwestii możliwych skutków tak nierozważnego zachowania, jest mała. Odzwierciedleniem tego są zatrzymania w ostatnich dniach na terenie Bydgoszczy i powiatu bydgoskiego - informuje kom. Lidia Kowalska z KMP w Bydgoszczy.

Zapewnienie bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz egzekwowanie stosowania się uczestników ruchu do przepisów prawa to podstawowe zadania policjantów głównie ruchu drogowego, ale nie tylko. Każdego dnia funkcjonariusze dbają o bezpieczeństwo kontrolując m. in. prędkość z jaką kierowcy jadą czy ich stan trzeźwości eliminując tym samym osoby, które stwarzają realne zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Nie inaczej było w ostatnich dniach, kiedy policjanci zatrzymali łącznie 18 skrajnie nieodpowiedzialnych kierowców samochodów, rowerzystów oraz użytkowników hulajnóg. Przytoczymy tylko te najbardziej rażące.

W miniony poniedziałek (31.03.2025) o godzinie 18:20, patrol z wydziału ruchu drogowego bydgoskiej komendy miejskiej zatrzymał do kontroli drogowej kierującego osobową dacią. Stan kierującego poruszającego się ulicą Mściwoja w Bydgoszczy daleko odbiegał od pożądanego. Przeprowadzone badanie wykazało, że 53-latek prowadził auto mając ponad 3 promile alkoholu w organizmie. Bydgoszczanin stracił prawo jazdy.

Kilka minut później na ulicy Nakielskiej w Bydgoszczy swoim niechlubnym wyczynem „pochwalić” się mogła policjantom z „drogówki” 49-latka jadąca chevroletem. Zatrzymana do kontroli drogowej mieszkanka naszego miasta wsiadła za kierownicę osobówki mając 2,3 promila alkoholu w organizmie. Również ona straciła uprawnienia.

Natomiast wczoraj (1.04.2025) rowerzysta jadący przez Trzeciewiec, w gminie Koronowo również zapomniał o podstawowym aspekcie bezpieczeństwa. 38-latek przemieszczał się jednośladem mając 2,4 promila alkoholu w organizmie. Został zatrzymany przez dzielnicowych z koronowskiego komisariatu i ukarany mandatem karnym w wysokości 2500 złotych.

Dwutorowo zakończyła się sprawa 51-letniego bydgoszczanina, zatrzymanego przez policyjnych wywiadowców na ulicy Gdańskiej w ubiegły piątek (29.03.2025) o godzinie 22:10. Mężczyzna kierował oplem zafira pomimo czynnego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. W związku z tym czeka go kolejna sprawa w sądzie. Ponadto okazało się, że był poszukiwany na podstawie sądowego nakazu doprowadzenia do najbliższej placówki penitencjarnej. W związku z tą sprawą iścił grzywnę.

Łącznie w trakcie minionego weekendu bydgoscy policjanci wyeliminowali z dróg naszego powiatu 18 kierujących, którzy prowadzili pojazdy pomimo wcześniej wypitego alkoholu lub po zażyciu środków odurzających czy łamiących sądowy zakaz prowadzenia pojazdów: 7 kierujących samochodami, 6 rowerzystów oraz 5 użytkowników hulajnóg. Wszyscy oni poniosą konsekwencje swojego postępowania.

To tylko cztery przypadki, gdzie kierowcy w porę zostali wyeliminowani z ruchu przez policjantów, a tym samym nie doprowadzili do zdarzenia drogowego.

Bydgoscy policjanci z całą stanowczością reagują na wszystkie przypadki łamania przepisów ruchu drogowego. Konsekwentnie „rozliczają” wszystkie osoby, które jadą niezgodnie z obowiązującymi przepisami czy będąc pod wpływem alkoholu czy innego środka działającego podobnie.

(źródło: KWP Bydgoszcz)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz(1)

bbbbbb

0 0

nad czym ten lament , chyba nad nieudolnością polityków, prawników tworzących polskie prawo, kierowcy z zabranym prawem jeżdżą dalej bo nikt się nimi nie interesuje, podać fakt do publicznej wiadomości w jego środowisku, dzielnicowi powinni prowadzić stały wywiad o nim i to oficjalnie, karą nie więzienie, a praca w zakładzie pracy przymusowej i to na własnym utrzymaniu, chyba że dalej wolimy morderców na szosach , ale wówczas policja, ormo, zomo, straże miejskie i żandarmeria nic nie pomogą

20:23, 02.04.2025
Odpowiedzi:0
Odpowiedz

0%