Policjanci z Debrzna zatrzymali 16-letniego motorowerzystę, który nie tylko nie miał prawa jazdy, ale też założył do swojej yamahy tablice rejestracyjne od innego pojazdu. Nastolatek za swoje skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie odpowie teraz przed sądem rodzinnym - informuje KPP Człuchów.
Do zdarzenia doszło we wtorek, 2 czerwca, około godziny 17:00. Mundurowi z lokalnego posterunku zatrzymali do rutynowej kontroli drogowej kierującego motorowerem marki Yamaha. Podczas sprawdzania dokumentów i weryfikacji danych w systemie szybko wyszło na jaw, że jednoślad w ogóle nie powinien wyjechać na drogi publiczne w takiej konfiguracji.
Funkcjonariusze ustalili, że tablice rejestracyjne zamontowane na skuterze legalnie należą do zupełnie innego pojazdu. Ponadto kierujący yamahą 16-letni mieszkaniec gminy Debrzno nie posiadał żadnych uprawnień do prowadzenia tego typu pojazdów.
Warto przypomnieć, że od niedawna używanie tablic rejestracyjnych nieprzypisanych do danego pojazdu nie jest już tylko wykroczeniem, a poważnym przestępstwem. W przypadku osób dorosłych kodeks karny przewiduje za ten czyn karę od 3 miesięcy do nawet 5 lat pozbawienia wolności. Ponieważ sprawca ma 16 lat, policjanci skierują całą dokumentację do Sądu Rodzinnego i Nieletnich. To sędzia zdecyduje o środkach wychowawczych i oceni stopień demoralizacji nastolatka.
1 0
Oszust od malego taki le....
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu e-krajna.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz